Hej kochani dawno nic nie pisałam
Wiecie większość czasu spędzałam na nauce do matury i na spotkaniach z narzeczonym. Najważniejsze ,że matury już za mną i mam wakacje. Miałam w tym czasie dużo bardzo szczęśliwych chwil , które na zawsze zapamiętam , ale pojawiły się też te gorsze. O których na pewno chciałabym zapomnieć. Jestem teraz w tych gorszych , wiecie jak to jest kiedy piszecie coś co myślicie ,że jest w porządku a później okazuje się ,że tak nie było. Ktoś przez to cierpi ,ale również ja cierpię. Nie jest to zbyt przyjemne. Jest jeszcze inna kwestia zupełnego braku jakiegokolwiek wsparcia ze strony rodziców i do tego czucie jakbyście się rozpadali na milion kawałków, które nie da się pozbierać w żaden sposób. Czujecie się inni , że może z wami coś jest nie tak.Czujecie się nie potrzebni na tym świecie i byłoby lepiej bez was. Czasami myśl ,że śmierć mogłaby wszystko zmienić. Jesteś już gotowy poczuć ten spokój ,ale myślisz o tym wszystkich osobach ,które kochasz i nie umiesz tego zrobić.

Rzucasz nóż , czy odchodzisz z kraja przepaści nad którą jesteś. Próbujesz się pozbierać jednak za jakiś czas znów jest źle.
Wielu z was pewnie tak ma czy to w szkole gdzie niektórzy uczniowie są prześladowani , wyśmiewani , rodzice którzy nie szanują własnych dzieci i potrafią je obrazić, wasz wygląd , sposób mówienia. Czujecie się przez to gorsi
Rozumiem co czują te osoby w 100 % .
To taki krótki post na dzisiaj , w tym tygodniu postaram się napisać wam coś dłuższego .
Pozdrawiam Was


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz